Moje imię kojarzy sie z dresiarstwem, tak bardzo. Za każdym razem jak ktoś w rozmowie obok mnie rzuca tekstem o sebixach orientuje sie ze taki jeden obok niego stoi.
Mam ochotę golić sie na łyso, dowalić trochę koksu i pytać sie ludzi czy maja jakieś problemy ze sobą.
Wyobraźcie sobie co by było gdyby wojny dresiarskie przeszły na tematy programistyczne?
Podchodzisz do juniora i z tekstem 'co kuwa, pętli nie umiesz napisać? zaraz Ci zapierdole foreachem to się nauczysz’.
Idąc za ciosem, taki klasyk:
'który kurwa który kurwa powiedział że C# jest lepszy od Javy?’
Odwieczna wojna, coś jak Lech i Legia, jak Widzew i ŁKS. Lepiej się nie zapuszczać z swoim nowym odpicowanym VS ProfessionalUltimateCommuntiy 2137 w rejony stackOverflowa zajęte przez javowców.

Swoją drogą, jak umiera javowiec to jest normalny pogrzeb, czy garbage collector wpada?

GIT to już w sumie z nazwy pasuje. Nawet ustawki też są, hackatony.
Kojarzycie akcje że w całej Polsce wśród kibiców był pakt o nieużywaniu broni. Oprócz Krakowa. No tutaj mamy C/Cplusowców z ich wskaźnikami. A potem wchodzi on, cały na biało – memory leak.
problemy z big data ? 'w Hadoopa se to wsadź’ No i oczywiście 'pig latina, kurwa świnia’. A tak poza tym to… CHWDP – chwała wam, dzielni pythonowcy, wcięcie i brak średnika

PS: a dziadoskryptowców to jebać nullpointerami

#heheszki #programowanie #nieprogramowanie #informatyka #it może kiedyś #pasta